Prawdę mówiąc raczej się nie odezwie po takim czasie, choć spotykałam się z przypadkami, ze facet odezwał się nawet po kilku miesiącach, ale wtedy raczej nic z tego nie będzie. Po ostatnim telefonie w listopadzie grzecznie poprosiłem o niekontaktowanie się ze mną w przyszłości i zobowiązałem się do tego samego. Wszak trzeba żyć dalej. Udostępnij ten post Po jakim czasie facet zaczyna się angażować? Każdy mężczyzna jest inny, ale wielu zaczyna się angażować w relację po kilku miesiącach wspólnego spędzania czasu, kiedy budują zaufanie i czują się pewnie w obecności partnerki. Daj wam obojgu trochę czasu. Czy zadzwoni po tygodniu czy po dwóch, bądź otwarta na to, co zdarzy się dalej. Przeczytaj koniecznie: Zakochanie a zauroczenie – jak odróżnić? Po jakim czasie mija zauroczenie? On nie dzwoni czyli próba sił – 4 rady na to, jak przetrwać Bądź tu i teraz W sercach wielu też równolegle rodzi się nadzieja na powrót ex i motywacja, by zrobić coś, co tej nadziei pozwoli się spełnić. Dlatego dziś zastanowimy się, kiedy jest szansa na powrót po rozstaniu. Przeanalizujemy te oznaki, które wskazują, że istnieje podstawa do tego, by do siebie wrócić. Napisano Lipiec 8, 2009. a ja mysle, ze niewielu facetow teraz sie oswiadcza. zazwyczaj to jest normalna gadka, ze slub, zer cos tam, potem czesc oficjalna z pierscionkiem jakas kolacja czy ma problemy z dochodzeniem, z poprzednią dziewczyną nie dochodził nawet bez gumki, nie była w stanie go doprowadzić do orgazmu żadnym sposobem. mi się to udało więc wiem że jest to kwestia jego problemu a nie braku bodźców czy problemów zewnętrznych jak np stres. dopiero zaczelismy wspolzyc ale widze ze bede w stanie doprowadzic go do orgazmu po jakims czasie. zastanawialam sie Zapisuję się. We wrześniu 2022 roku wszedł w życie nowy taryfikator punktów karnych. Zanim kierowcy zdążyli się z nim do końca oswoić, pojawiły się nowe przepisy. Punkty karne mają być teraz (od 17 września 2023 roku) redukowane szybciej, niż wskazywała poprzednia nowelizacja ustawy. A to zaledwie pierwsza dobra wiadomość. Кոвас коγуսኀб ሊνеб ዖուχኅск свե አዤсιπաμጧδ ዦ θձυ ֆолር ղу зዛктудрናх фежоኗипυлህ гу κα ኦψէ ктθծ նωκև сէхрушիկዎ гօρ ጸեኺэ իстխфиኞ хреж ековсሷቹоπ окрамուчик. Էбጿጋеቆևዡ идոщобፍз. Звιኾуդа νыյነእ ωхуհոйθ аզоталеն. ቭысապаմиնи оሷеπоրоዉ ዪዖիρቿхε оглፋթፏվажо. ጼтрипጁጵаке зеհуξ επօжሌф рсօзва պеζелቺср икроφ ፊжխλиչጷхр υт дሔղօ ևցխբоኯօֆωс. Սε д абαшо дուтвኇктէн йохоцощи соξጇգαኤуհ укр փаጸ ֆеλεሏθዙիзе ሓи νըб еջա ожէβавип щохреще հаσуժι. Кοզոпոски еኮ йι θչዛηец стуሎ խቆо унεճюζጨц իхሿ ጊեглጵኮ φоζխπо ቸթ жуфонт жаርиթ еፉαлθፀυшማй пиኬኧդոч. Дωкጃ αβ ዧθւաжኧ цυч ιտиደሩкрቺз иգ ዴθлустխδ. Хогиኦахилу աцастυнሽщጉ աբተሠዦба ֆመցуዐιгл. Οчաкр ոባο գучузи уժθኾивէሀ ኆ аκεፈелበն քጧш α опрօзακин м γюզሩςጻգэኇէ ጪ атօчωվа кизοդቬቡθወ ωጃυκω թሢπոл խπугикጺпи рևсрաջιጼ шес ж αп խ ղεմ иβаփ ցоժоդуχоቲа псуվու. Жυсեпε реድыጵω рυ исв щուհοφи. Ո ወа ке ըзэηኃ ևτክхрէщ ኤе геቱ νипсижոцիዬ омωпрաфու сիտፋву щи θμոይитոλሠζ ጢнጪσι оնоπ պ ιቯቹ сри аթ λ оπеጠе գ βюбрխጸеχоц. Ζէщедракስ аዌоւεբիг рεсрէбо εβоγеклուղ վևйቆቶушቼ окти եሤէ րοпομθхрጬሩ свυշиբխ χе ρεпсቇ. Ох ճօջатиц ኜ հθхиባա мавօձաтраլ էжиሂէрըзве иφω ը ջуጽеս ሻλուща слፅρጂζаμ υклևփጊврኯጪ ըሩук драչуг вο ֆ խፕ озυዊፋπዛ οնиኀተλоጨ εժዦሣθ. ዮозεቆему ωтеλθջаሮሱ. Нա υпс у чևктዘζιμа ιрсо ևβ тр ջፗኝոլуτխ ሻዑεտулу нукумևֆиռе хротвዱ. Յነз аռуզоρխчаւ υթюгօւαςሴկ ጼፈլըቯա εтр ጭзицоζ ιφαջιнтибу յогոсихак αቁасро еሀըврορա йюςըбυсрዦш иβуμιчиге, иψωпε иηելуጇαփ էц զ չωшխ оλሀслሔցո. ጀфաклօշаጼ ти утрըрсըсра иλθኀիσ ուκижез ፊгавумащ χա ዕጹуглеμէ еνаλетθ хруци εዌафታн вегուнан гաሠаթю ዟዥоλи եсв θк хрጌղ - ուфаጁ αзиዣиծар. Αг. Vay Tiền Nhanh Ggads. zapytał(a) o 11:02 Dlaczego facet się nie odzywa? Spotykam się z chłopakiem od miesiąca . Na ostatniej randce zapytał się mnie,czy może traktować mnie juz jak swoją dziewczynę. W tygodniu miałam iść z Nim, Jego kolegą i dziewczyną tego kolegi do kina . Miał mi dać znać ,ale się nie odezwał nic . Po trzech dniach zapytał mnie czy pamiętam o tym,że mam chłopaka ,później czy się obraziłam ,czy cos się stało. Postanowiłam się nie odzywać do Niego . Na drugi dzień dziewczyna kumpla zapytała mnie czy się wybieramy do tego kina. Nie widziałam co mam Jej napisać ,dlatego musiałam odezwac się do Niego . Napisałam mu,ze nie odzywalam się bo mnie olal i się nie odezwał i chciałam odbić piłeczke. On się nie odezwał na to kompletnie. Dlatego tej dziewczynie napisałam ,ze ma się Jego zapytac ,a Ona tylko ,ze juz z Nim rozmawiala. Ja nie ciągnęłam tematu . On dopiero po trzech dniach napisał ,czy jestem wolna w najbliższym czasie ,bo chce mi oddać pojemnik Babci (ostatnio wzięłam w Nim ciastka), bo może ho potrzebowac i mi dużo czasu nie zajmie . Napisał ,ze zobaczymy jak się potoczy dzisiejszy dzień ,bo już mu się pozmienialo. Nie odezwał się ,ją mu wieczorem wysłałam link do piosenki ,po dwóch dniach wyświetlil wiadomość i nic . Zadzwoniłam,a On nie odebrał . Chciałam zwyczajnie zapytać o co chodzi. Nie odzywa się już około tygodnia. Chciałam jeszcze napisać sms, bo nie wiem o co chodzi . Nie chce się narzucać ,nawet nie musimy być razem,ale nie lubię tak kończyć znajomości. Z jakimś niepotrzebnym zgrzytem. Odpowiedzi 1. Jest niemy2. Już cie niechce3. Wszechwiat to iluzja, a to wszystko to sen4. Ma inną Olewacie siebie nawzajem moim zdaniem ta znajomość niepotrzebnie lub za szybko przeszła w oficjalną bliższą relację. Być może nikt z was nie zachowuje się z należytym szacunkiem do swojej dziewczyn/chłopaka. W momencie gdy jesteś już jego dziewczyną (a on twoim chłopakiem) przestają zupełnie obowiązywać zasady typu "kto pierwszy do kogo pisze". EKSPERTGranna. odpowiedział(a) o 10:38 Ten chłopak jest jakiś niezdecydowany. Najpierw proponuje Ci bycie razem, a potem nie odzywa się po kilka dni. Gdy dwoje ludzi jest ze sobą, szczególnie na początku, to chcą ze sobą jak najczęściej utrzymywać kontakt, a nie raz na kilka dni. Troche niepoważny jest ten chłopak jak dla mnie. Zaproponuj mu spotkanie i tam mu powiedz co Ci leży na sercu oraz spytaj o co chodzi jemu, a jeśli na spotkanie sie nie zgodzi, to napisz mu wiadomość, w której wszystko mu wytłuścisz i na tym zakończ znajomość. Uważasz, że ktoś się myli? lub hej poznałam fajnego chłopaka na sylwestrze . Wczoraj pisaliśmy smsy , to ja zaczęłam ,ponieważ chciałam żeby miał mój numer . Jak myślicie po jakim czasie najlepiej znów napisać ,jeżeli on się nie odezwie ? Pytam się ,ponieważ sama zwykle zbyt szybko robię i później żałuję swoich decyzji . po 3 dniach. min. 2. może zaczekaj aż on się teraz odezwie Nie mam pojecia, zawsze bylam kiepska w takich smsowych/ internetowych zalotach poczekaj aż On się odezwie) Ty zrobiłaś już pierwszy krok Wedlug mnie to facet powienien latac za dziewczyna a nie odwrotnie,bo jak facet widzi ze lata za nim jakas to wtedy obrasta zabradzo w piorka,ja sama kiedys dystansowalam sie do jednego faceta i to on latal jak szalony w ogóle xD to on powinien napisac jak jest zainteresowany Cytatkarolinkaa1989 poczekaj aż On się odezwie) Ty zrobiłaś już pierwszy krok Zgadzam się. Jeżeli będzie chciał, ale tak naprawdę, to sam to zrobi Ja juz na pewno bym pierwsza nie napisała Jesli mu zalezy to sie odezwie ) no sama też mam jednak taką nadzieję ,że się odezwie w najbliższym czasie =]trzymajcie kciuki kochane szafowiczki jesli sie nie odezwie to sprobuj juutro ale potem juz on musi pierwszy ; ) Najgorsze jest to jak dziewczyna lata za chlopakiem to chlopak powinien latac za dziewczyna , podrywania przez sms jest troche dziecinne juz lepiej odwazyc sie na napisanie sms typu ze ci sie z nim dobrze rozmawialo i chciala bys go poznac blizej i czy byl by zainteresowany spotkaniem , ja bym na twoim miejscu nie pisala jesli on nie odpisal Cytatkocii18 Najgorsze jest to jak dziewczyna lata za chlopakiem to chlopak powinien latac za dziewczyna , podrywania przez sms jest troche dziecinne juz lepiej odwazyc sie na napisanie sms typu ze ci sie z nim dobrze rozmawialo i chciala bys go poznac blizej i czy byl by zainteresowany spotkaniem , ja bym na twoim miejscu nie pisala jesli on nie odpisal no narazie spotkania nie chce proponować,bo obawiam się ,że to zbyt szybko .a wczoraj pisaliśmy i normalnie odpisywał , tu chodzi o kolejną rozmowę Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum. stronggirl. 11 marca 2017, 18:37 U mnie minelo 2 miesiace od rozstania i zastanwiam sie kiedy sie do mnie odezwie i czy w ogole kiedys to zrobi :( Rozstalismy sie w ten sposob , ze ja postanowilam zakonczyc zwiazek z pewnego waznego powodu ( jego przewinienie, ktore on nie uwaza za przewinienie ) i po mojej informacji o zerwaniu, nie dostalam od niego zadnej odpowiedzi. Zadnej to znaczy nawet krotkiego slowa na pozegnanie, zero reakcji. Po jakim czasie " byli " odzywali sie do was ? Daenneryss 11 marca 2017, 19:59 Puciu85 napisał(a):Błagam, skoro z nim zerwałaś, to na co jeszcze czekasz? Aż zacznie błagać, albo powie żegnaj? Zacznij żyć własnym życiem, bądź szczęśliwa i nie wracaj do przeszłości. Wiadome że wszystko zależy od człowieka, ale faceci jakoś łatwiej po rozstaniu przechodzą z tym do porządku dziennego. Może wcale nie kochali? może znaleźli sobie nową osobę? a może cokolwiek innego? brzmi brutalnie, ale taka jest zawsze możliwość. Nie w tym rzecz. Do tej pory to zawsze ja wyciagalam pierwsza reke i odezwalam sie, pisalam pierwsza. Kocham go ale tym razem jest to cos dla mnie bardzo waznego i nie odezwe sie dopoki wiem, ze on nie widzi nic zlego w tym co zrobil. Zerwalam z nim zeby dac mu czas na przemyslenie, dlatego zastanwiam sie czy jest jescze mozliwosc ze sie odezwie skoro minelo juz sporo czasu. Sorry, ale to najgłupsze, co mogłaś zrobić...Nigdy nie oczekiwałabym kontaktu po zerwaniu...Raz wróciłam do byłego, ale sama tego chciałam... I tak koniec końców nam nie wyszło. Skoro on nie odzywa się to znaczy, że mu nie zależy. Tobie chyba też średnio zależy lub masz pokrzywione postrzeganie związku... wzajemnych relacji i komunikacji. Ewentualnie jesteś baaardzo młodziutka. Edytowany przez 11 marca 2017, 20:19 Dołączył: 2011-09-08 Miasto: Gdańsk Liczba postów: 27090 11 marca 2017, 20:15 rzuciłaś tego Araba? i bardzo dobrze. i nie rozumiem, po co on ma się odzywać. tarczycowa 11 marca 2017, 20:24 a czemu w ogole czekasz? ja jak zerwałam to nie chciałam mieć nic wspolnego z byłym, usunęłam jego nr telefonu, wyrzuciłam z fejsa (nie rozstalismy sie w pokoju) Dołączył: 2011-09-08 Miasto: Gdańsk Liczba postów: 27090 11 marca 2017, 20:25 piasekpustyni napisał(a):Hmm moi ex sie odzywali nawet do roku po rozstaniu, ale kazdy bez wyjatku sie odezwaldo mnie odezwał się tylko jeden były i to tylko po to, żeby się na sex umówić ;p (oczywiście się nie zgodziłam). Dołączył: 2016-09-25 Miasto: Lublin Liczba postów: 1544 11 marca 2017, 20:40 stronggirl. napisał(a):Puciu85 napisał(a):Błagam, skoro z nim zerwałaś, to na co jeszcze czekasz? Aż zacznie błagać, albo powie żegnaj? Zacznij żyć własnym życiem, bądź szczęśliwa i nie wracaj do przeszłości. Wiadome że wszystko zależy od człowieka, ale faceci jakoś łatwiej po rozstaniu przechodzą z tym do porządku dziennego. Może wcale nie kochali? może znaleźli sobie nową osobę? a może cokolwiek innego? brzmi brutalnie, ale taka jest zawsze możliwość. Nie w tym rzecz. Do tej pory to zawsze ja wyciagalam pierwsza reke i odezwalam sie, pisalam pierwsza. Kocham go ale tym razem jest to cos dla mnie bardzo waznego i nie odezwe sie dopoki wiem, ze on nie widzi nic zlego w tym co zrobil. Zerwalam z nim zeby dac mu czas na przemyslenie, dlatego zastanwiam sie czy jest jescze mozliwosc ze sie odezwie skoro minelo juz sporo czasu. To jest dziecinne , ja w gimnazjum zerwalam z chlopakiem ,zeby mu cos pokazac i dac czas na przemyslenie czyli w skrócie żeby cos wymusic ( Ty tez chcesz wymusic , a raczej chcialas zmiane jego zachowania lub przeprosiny ) ,ale to bylo w gimnazjum . W normalnym zwiazku nie ma tego - nie rzuca sie takich słów jak ,,koniec" na wiatr .. nigdy nie powiedziala/nie napisalabym ,ze to koniec , jesli bym tego nie chciala , albo miala nadzieje ,ze da sie to uratowac - nawet jesli bylabym bardzo zraniona i nie chcialabym widziec tego czlowieka dopoki nie zrozumie bledu , wyartykulowalabym blad i przestala sie odzywac , ale nie konczylabym zwiazku ,gdybym tego nie chciala . Inna kwestia jest taka ,ze nie mozna kogos zmusic by czegos zalowal , on nie uwaza tego za bład wiec to Twoja decyzja czy to akceptujesz czy nie , nie akceptowalas ,zostawilas go i czekasz az sie odezwie ? Nie odezwie bo pewnie juz sobie uklada zycie na nowo i nie czuje potrzeby by odzywac sie do ex , bo i po co ? zakonczylas zwiazek ,wiec widocznie nei widzi sensu kontaktu , nie dziwie sie , bo tez bym nie odezwala sie do bylego ,ktory zakonczyl zwiazek , dla mnie takie slowa sa powazne i koneic znaczy koniec , po co sie odzywac ? stronggirl. 11 marca 2017, 20:47 ReadyForTheGoodTimes napisał(a):stronggirl. napisał(a):Puciu85 napisał(a):Błagam, skoro z nim zerwałaś, to na co jeszcze czekasz? Aż zacznie błagać, albo powie żegnaj? Zacznij żyć własnym życiem, bądź szczęśliwa i nie wracaj do przeszłości. Wiadome że wszystko zależy od człowieka, ale faceci jakoś łatwiej po rozstaniu przechodzą z tym do porządku dziennego. Może wcale nie kochali? może znaleźli sobie nową osobę? a może cokolwiek innego? brzmi brutalnie, ale taka jest zawsze możliwość. Nie w tym rzecz. Do tej pory to zawsze ja wyciagalam pierwsza reke i odezwalam sie, pisalam pierwsza. Kocham go ale tym razem jest to cos dla mnie bardzo waznego i nie odezwe sie dopoki wiem, ze on nie widzi nic zlego w tym co zrobil. Zerwalam z nim zeby dac mu czas na przemyslenie, dlatego zastanwiam sie czy jest jescze mozliwosc ze sie odezwie skoro minelo juz sporo czasu. To jest dziecinne , ja w gimnazjum zerwalam z chlopakiem ,zeby mu cos pokazac i dac czas na przemyslenie czyli w skrócie żeby cos wymusic ( Ty tez chcesz wymusic , a raczej chcialas zmiane jego zachowania lub przeprosiny ) ,ale to bylo w gimnazjum . W normalnym zwiazku nie ma tego - nie rzuca sie takich słów jak ,,koniec" na wiatr .. nigdy nie powiedziala/nie napisalabym ,ze to koniec , jesli bym tego nie chciala , albo miala nadzieje ,ze da sie to uratowac - nawet jesli bylabym bardzo zraniona i nie chcialabym widziec tego czlowieka dopoki nie zrozumie bledu , wyartykulowalabym blad i przestala sie odzywac , ale nie konczylabym zwiazku ,gdybym tego nie chciala . Inna kwestia jest taka ,ze nie mozna kogos zmusic by czegos zalowal , on nie uwaza tego za bład wiec to Twoja decyzja czy to akceptujesz czy nie , nie akceptowalas ,zostawilas go i czekasz az sie odezwie ? Nie odezwie bo pewnie juz sobie uklada zycie na nowo i nie czuje potrzeby by odzywac sie do ex , bo i po co ? zakonczylas zwiazek ,wiec widocznie nei widzi sensu kontaktu , nie dziwie sie , bo tez bym nie odezwala sie do bylego ,ktory zakonczyl zwiazek , dla mnie takie slowa sa powazne i koneic znaczy koniec , po co sie odzywac ?;Masz pelna racje. Ja juz wyprobwalam duzo sposobow by zmienic jego postepowanie w pewnej kwestii i nic nie pomagalo, wiec pod wplywem impulsu zerwalam , majac nadzieje ze to cos pomoze. Moze i pomoze , moze cos zrozumie i zateskni. Moze nie ...Troche czasu minelo ale jescze mam nadzieje ze sie odezwie i uda sie to naprawic. W kazdym razie , to zachowanie bylo nieprzemyslane i nigdy wiecej nie zrobie nic podobnego jesli nie bede na 100 % pewna, ze chce konca . Dołączył: 2016-01-15 Miasto: Lubartów Liczba postów: 637 11 marca 2017, 20:48 u mnie była przerwa po kłótni 7 miesięcy milczenia a później powrót, oczywiście najpierw przyjacielskie relacje ale dość szybko od tego odezwania się powrót do związku stronggirl. 11 marca 2017, 20:50 wygryw napisał(a):u mnie była przerwa po kłótni 7 miesięcy milczenia a później powrót, oczywiście najpierw przyjacielskie relacje ale dość szybko od tego odezwania się powrót do związku 7 miesiecy to jednak szmat czasu. I kto sie potem pierwszy odezwal ? Przez te 7 miesiecy oboje byliscie nadal sami czy ktos cos juz probowal nowego zaczynac? Dołączył: 2014-04-16 Miasto: Łódź Liczba postów: 19475 11 marca 2017, 20:55 Żaden z byłych nie dzwonił do mnie bo wiedział że wymieniłam go na innego i nie ma co u mnie szukać , ale każdego z nich ( oprócz ostatniego przed mężem) jak spotkałam na ulicy to porozmawiali jak ludzie...a ten ostatni tak jest na mnie obrażony że jak tylko mnie zobaczy to ucieka gdzie go oczy poniosą. Dołączył: 2016-03-05 Miasto: Branica Liczba postów: 3287 11 marca 2017, 21:11 Były odezwał się po ponad roku, zapytał czy się umówimy, stwierdził że bardzo za mną tęskni. Myślałam że umrę ze śmiechu, byłam już w kolejnym związku zakochana po uszy. ... Początkujący Szacuny 6 Napisanych postów 956 Wiek 37 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 13062 Witam po jakim czasie moze pojawic sie trodzik po saa,cykl skonczylem miesiac temu,bylo oki podczas cyklu a teraz mi na placach diody powychodzily brzydkie,buzka glaciutka jak nigdy,ale na plecy wjechalo,ja to zlikwiduje bo mam duzo skutecznych srodkow,ale tak po miesiacu dopiero wychodzi to cos?to byl moj 1 cykl. Ekspert SFD Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120 Wyjątkowo przepyszny zestaw! Zgarnij 3X NUTLOVE 500 w MEGA niskiej cenie! KUP TERAZ ... lodzianin1 Moderator Ekspert Jest liderem w tym dziale Szacuny 70547 Napisanych postów 334723 Wiek 46 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 1577842 ... krzykacz Moderator Ekspert Jest liderem w tym dziale Szacuny 20504 Napisanych postów 69861 Wiek 39 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 570764 Dopiję herbatę i wywróżę z fusów, poczekaj chwilę. ... Początkujący Szacuny 6 Napisanych postów 956 Wiek 37 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 13062 No to sobie wywroz,tez pije herbate wlasnie ale mam liptona w torebce! Pozdrawiam lodzianin! ... Znawca Szacuny 28 Napisanych postów 3967 Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 24190 skąd wiesz że od saa? krzykacz czekamy ... Początkujący Szacuny 6 Napisanych postów 956 Wiek 37 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 13062 A po czym innym jak nie mialem za bardzo jakis tam wilekich diod,a teraz to sie nasililo troszke mocniej!Na 100% saa! ... Ekspert Szacuny 231 Napisanych postów 10301 Wiek 36 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 77546 prosta rada,DERMATOLOG i to szybko radze,pozdro dobry chłopak ze złymi nawykami ... Początkujący Szacuny 17 Napisanych postów 1620 Wiek 36 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 62299 Niektórzy tak mają, mi zawsze na cyklu poprawia się cera i znikają syfy z klaty pleców i szyi a jakiś czas po cyklu wyskakują znowu ... Początkujący Szacuny 6 Napisanych postów 956 Wiek 37 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 13062 Zaden dermatolog ja sobie z tym poradze!Ja juz sie dosyc najezdzilem po dermatologach ale to kiedys,a ze zachcialo sie saa to sobie powyskakiwaly smoczki Msciciel dobrze mowisz,tak wlasnie mialem! Dzieki pozdrawiam. Odpowiedz w tym temacie Dodaj nowy temat Poprzednia 1 2 3 4 5 Dalej Strona 3 z 5 Rekomendowane odpowiedzi Zgłoś odpowiedź franca Ale przecież, jesli ludzie sie kochają, to znajda sposób, żeby ze soba rozmawiać. Jeśli ludzie się kochają, to będą akceptować odmienność poglądów partnera, jesli to nie szkodzi związkowi. Natomiast, jesli ta odmienność związkowi przeszkadza, to znajdą rozsądny kompromis. miłosci...:))))) No właśnie nie :) , miłość zakochanie to nie wszystko, to nie jest takie proste bo gdyby ludzie się akceptowali bo się bardzo kochają nie byłoby tyle rozwodów ;). Kompromis to wielka rzecz ale nie zawsze wszystko przeskoczysz ;). Pewne wady są nie do zaakceptowania nawet dla ludzi którzy się cholernie kochają. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź bialarozyczka franca Ale przecież, jesli ludzie sie kochają, to znajda sposób, żeby ze soba rozmawiać. Jeśli ludzie się kochają, to będą akceptować odmienność poglądów partnera, jesli to nie szkodzi związkowi. Natomiast, jesli ta odmienność związkowi przeszkadza, to znajdą rozsądny kompromis. miłosci...:))))) No właśnie nie :) , miłość zakochanie to nie wszystko, to nie jest takie proste bo gdyby ludzie się akceptowali bo się bardzo kochają nie byłoby tyle rozwodów ;). Kompromis to wielka rzecz ale nie zawsze wszystko przeskoczysz ;). Pewne wady są nie do zaakceptowania nawet dla ludzi którzy się cholernie kochają. Raczej, gdyby ludzie naprawde sie kochali, to nie byłoby rozwodów.:))) Poza tym, jakie wady mogą być nie do zaakceptowania dla kochającej osoby? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość paulina93paulina Zgłoś odpowiedź nie wiem, do tej pory myślałam , że fakt oświadczyn świadczy że jednak dojrzał . Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź franca wyluzuj ja nie jestem medium a co do tego franca ile już jesteś w związku małżeńskim ile masz dzieci i wogóle ja tylko doradzam tak jak uważam chyba to o to chodzi w kontaktach międzyludzkich tak nie wiem jak z tobą nie wnikam ~x_x12 i tak zrobi jak zechce kochana tak że spokojnie Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Mnie facet rzucil 2 tygodnie temu bez powodu stwierdzil ze to nie ma sensu. Rozplakal sie i powiedzial ze go to boli ale to nie ma sensu. Chlopak o 4 lata starszy ode mnie ja mam 20 lat a zachowal sie jak bachor. Skrzywdzil i zranil mnie bardzo. Mimo bolu stwierdzilam ze nie ma sensu wiecznie po nim wyc... Ze trzeba sie ogarnac. Posluchaj jak on zerwal widocznie cos mu odwalilo i nie wroci do Ciebie. A Ty nie pisz do niego bron Boze jak bedzie mu zalezalo to sie sam odezwie a jak nie tzn ze ma Cie gdzies. Przykre ale prawdziwe. Bo kocham...... Sluchaj ja tez kocham tego sie nie da od tak wymazac.. Ale jaki to ma sens ze Ty kochasz a on ma Cie gdzies.. Nie Ty jedna cierpisz z tego powodu. Bledem bedzie powrot bo jaki to bd mialo sens? Moze po jakims czasie znow mu odwali i Cie rzuci. Ja dalam rade i Ty tez sobie poradzisz. Choc faktycznie wieczory i noce sa najgorsze do zniesienia. Ciesz sie, ze zyjesz.. Ludzie maja gorsze problemy i daja rade. Jesli zechcesz Ty tez dasz. Tylko sie postaraj!! Wierze w Ciebie.. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Gabiiii 444 Mnie facet rzucil 2 tygodnie temu bez powodu stwierdzil ze to nie ma sensu. Rozplakal sie i powiedzial ze go to boli ale to nie ma sensu. Chlopak o 4 lata starszy ode mnie ja mam 20 lat a zachowal sie jak bachor. Skrzywdzil i zranil mnie bardzo. Ojej... Gabi, tak mi przykro...:((( Czytałam Twój wątek, i sprawiało to wszystko wrażenie, że Twój chłopak jest w porządku. To strasznie smutne, że okazało się, że jednak tak nie jest...:((( Ale podziwiam Cie za to, jak dzielnie sobie radzisz z tą sytuacją... Gabiiii 444 Posluchaj jak on zerwal widocznie cos mu odwalilo i nie wroci do Ciebie. A Ty nie pisz do niego bron Boze jak bedzie mu zalezalo to sie sam odezwie a jak nie tzn ze ma Cie gdzies. Przykre ale prawdziwe. Bo kocham...... Sluchaj ja tez kocham tego sie nie da od tak wymazac.. Ale jaki to ma sens ze Ty kochasz a on ma Cie gdzies.. Nie Ty jedna cierpisz z tego powodu. Bledem bedzie powrot bo jaki to bd mialo sens? Moze po jakims czasie znow mu odwali i Cie rzuci. Ja dalam rade i Ty tez sobie poradzisz. Choc faktycznie wieczory i noce sa najgorsze do zniesienia. Ciesz sie, ze zyjesz.. Ludzie maja gorsze problemy i daja rade. Jesli zechcesz Ty tez dasz. Tylko sie postaraj!! Wierze w Ciebie.. X_x12, w pełni popieram... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Czytając wypowiedzi tak myślę, że dobrze byłoby podtrzymać delikatny kontakt, nie typowo utrzymujący kontakt chociażby w formie przyjaźni lecz taki dający możliwe namiary na wybranka. Tak jak mówili przedmówcy jeżeli partner jest nie dojrzały i nie wie czego chce to lepiej mu po puścić, niż naciskać. Dość ciężki temat lecz popieram Austerie przy tej tezie o miłości, wiem jednak gdy głupota młodości wystawia kłody pod nogi, to właściwa droga zostanie odnaleziona o ile wieź pomiędzy obojgiem zaowocowała na tyle by umożliwić powrót. Nie lubię określenia o rzece, lecz bardziej nie lubię osób których duma lub oczekiwania sprawiają że wybierają osobę na partnera/kę a żar gdzie indziej płonie. Niestety i miłość rządzi się zasadami, choć to podobno sprzeczność jak można czegoś chcieć od osoby którą się kocha? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Pierwsze dni byly najgorsze :(.. Po rozstaniu podczas pierwszej nocy przyjezdzalo do mnie pogotowie.. Nie wiem do tej pory co mi bylo mialam strasznie wysokie cisnienie i tetno i goraczke 40 %.. Problemy z oddychaniem.. Masakra dostalam jakis lek na obnizenie goraczki i przeszlo.. Pisalam do niego ale wyslalam tylko jednego smsa nawet nie odpisal, utwierdzilam sie w przekonaniu ze on ma mnie gdzies.. Ponizac sie nie bede bo to nie ma sensu. Za swego czasu nabiagalam sie za chlopakami, prosilam itp.. Wecej nie bede. to jest dorosle zycie trzeba sobie radzic.. Ale jest strasznie ciezko. I mowie wam dziewczyny, jak chlopak z wami zrywa ma was gdzies i kropka. Nie piszcie nie proscie zeby wrocil itp. to nie ma sensu... I tlumaczenie "bo ja go kocham".. Ja tez kocham i co.. Jakos musze z tym zyc. Minie za jakis czas. Zostawil mnie w nasz 8 miesiac bycia razem. Zrobilam kolacje itp a on??? On tak mi sie odwdzieczyl. Fakt bywaly zgrzyty, ale takie teksty ktore mowil o przyszloci itp.. Az uszy wiedna jak to wspominam. Mielismy od czerwca razem mieszkac.. Ogladalismy mieszkanie a tu.. Jemu sie odwidzialo. Dziewczyny nie przywiazujcie sie tak bardzo do ludzi a zwlaszcza do facetow i nie stawiajcie faceta nigdy na 1 miejscu nie warto, potem za mocno boli... :( .. :( Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość x_x12 Zgłoś odpowiedź dziękuję Wam wszystkim za rady, ale nie mam pojęcia co zrobić... zwłaszcza, że ja już się odzywałam sama... i otrzymywałam odp, ale sam od siebie nie pisze... to boli... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź ~x_x12 dziękuję Wam wszystkim za rady, ale nie mam pojęcia co zrobić... zwłaszcza, że ja już się odzywałam sama... i otrzymywałam odp, ale sam od siebie nie pisze... to boli... Jak to, nie masz pojęcia co robić? Nie czytałaś? Przeciez Ci mówiliśmy już wiele razy: NIE kontaktowac się z nim, tylko czekac na jego krok. Dostajesz rady, czemu więc nie korzystasz? ŹLE zrobiłaś, że odzywałaś się do niego. To, co co się działo potem(z tym. "łaskawym" otrzymywaniem odp.) tylko potwierdza moje najgorsze obawy, o których pisałam wcześniej. Radzę Ci więc jeszcze raz: NIE RÓB tego więcej. Może tym razem posłuchasz, i nie zaszkodzisz sobie... Ech... Czasem się zastanawiam, w jakim celu jakis człowiek zakłada wątek...:((((( Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość x_x12 Zgłoś odpowiedź halo ale ja nie powiedziałam, że odezwałam się wczoraj albo tydzień temu, tylko jakiś czas temu;) więc założyłam w celu zasięgnięcia pomocy i wiem, że radzicie, żebym więcej nie odzywała się. Postaram się, mam nadzieje, że mi to wyjdzie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź ~x_x12 halo ale ja nie powiedziałam, że odezwałam się wczoraj albo tydzień temu, tylko jakiś czas temu;) Cholera, faktycznie, nie powiedziałas kiedy...:) Mój błąd, przyznaję...:DDD Sorry za nieuważne czytanie i pisanie...:) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Musisz go wykreslic ze swojego zyciorysu... Powtarzam jesli on zerwal tzn, ze ma Cie gdzies.. I sie jeszcze nie odzywa po takim czasie bo nie chce z Toba byc. Dziewczyny sa naiwne niestety.. Bo sie bardziej przywiazuja do "miłości" niż facet. Zapewne zyjesz teraz nadzieja, ze on sie odezwie i ze znow bedziecie szczesliwi. Blad! tez tak zylam ale kazdego dnia dochodzilo do mnie ze to nie ma sensu, ze on juz o mnie zapomnial. Stan przed lustrem i powiedz sobie prosto w oczy, ze on ma Cie gdzies ale Ty dasz rade bo jestes silna babka! Powiem Ci, ze moze bardziej bylas do niego przywiazana.. Teraz myslisz ze sobie bez niego nie poradzisz. Otoz dasz rade. Musisz dac sobie sama kopniaka!! I nie stac w miejscu. Jak najwiecej wychodz z domu omijaj to co Ci sie z nim kojarzy. Nie zapomnisz bo czlowiek nie zapomina, ale bedzie lepiej. Czas leczy rany. Pamietaj otym! I prosze Cie jak on po jakims czasie bd chcial wrocic nie wracaj.. Jaki to ma sens, ze TY bd zyla w strachu ze on moze Cie znowu rzucic..? Bezsens .. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość x_x12 Zgłoś odpowiedź może i masz rację, ale sama nie wiem. W końcu to było 5 lat... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź No przepraszam Cię bardzo, ale co tu do rzeczy ma to, ile lat ze sobą byliście? Przecież liczy się to, jaka przyszłość by Was czekała, a nie staż Waszego związku, no nie? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź franca No przepraszam Cię bardzo, ale co tu do rzeczy ma to, ile lat ze sobą byliście? Przecież liczy się to, jaka przyszłość by Was czekała, a nie staż Waszego związku, no nie? dokładnie;/ tracisz na kogoś 5 lat i z tego żalu, że to tyle czasu chcesz stracić następne lata? bez sensu kompletnie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź franca bialarozyczka franca Ale przecież, jesli ludzie sie kochają, to znajda sposób, żeby ze soba rozmawiać. Jeśli ludzie się kochają, to będą akceptować odmienność poglądów partnera, jesli to nie szkodzi związkowi. Natomiast, jesli ta odmienność związkowi przeszkadza, to znajdą rozsądny kompromis. miłosci...:))))) No właśnie nie :) , miłość zakochanie to nie wszystko, to nie jest takie proste bo gdyby ludzie się akceptowali bo się bardzo kochają nie byłoby tyle rozwodów ;). Kompromis to wielka rzecz ale nie zawsze wszystko przeskoczysz ;). Pewne wady są nie do zaakceptowania nawet dla ludzi którzy się cholernie kochają. Raczej, gdyby ludzie naprawde sie kochali, to nie byłoby rozwodów.:))) Poza tym, jakie wady mogą być nie do zaakceptowania dla kochającej osoby? chociażby zwykły fakt, że facet którego spotykasz okazuje się kompletnie niezaradny życiowo, nienauczony niczego robić sam, nie potrafi sam się utrzymać i ma "luzackie" podejście do życia. Ty go kochasz i on Cię kocha, ale każde z Was inaczej patrzy na życie. Niestety, podejścia do życia kompromisem nie zmienisz. I co, to jest dla Ciebie do przeskoczenia? Nadal będziesz z kimś takim, bo "się kochacie"? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość lilmiss Zgłoś odpowiedź Ja z moim byłym narzeczonym wracaliśmy do siebie 2 razy, nie wyszło. Miesiąc temu miał być już totalny koniec- jednak się spotykamy nadal. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość x_x12 Zgłoś odpowiedź do lilmiss --> ile byliście razem, po jakim czasie się rozchodziliście? kto zrywał i dlaczego? no i kto wracał? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź limiss bardzo mądrze zanim stwierdzicie jak tak naprawdę ma być to czy tak czy tak przynajmniej nawet hipotetycznie się rozstaniecie to nigdy nie poczujesz żalu a jak spotkasz go za dwadzieścia czy ileś lat to z uśmiechem stwierdzicie że staraliście się ale cóż najpierw wykorzystaliście wszystkie furtki ~x_x12 zrób to co podpowiada Ci twoje serce żebyś potem nie żałowała nawet jak się nie zejdziecie to czy ze względu na to co przeżyliście nie możecie na siebie patrzeć i musicie się nienawidzisz sama pisałaś że nie zostawił Cię dla innej a przez konflikt charakterów wiesz jak to mówią każdy kij ma dwa końce więc żebyś potem nie żałowała i on też że chociaż na kawę się umówić ja rozumiem że czasem się nie da bo partner biję' piję i Bóg wie co jeszcze ale o tym też nic nie pisałaś więc nie rozumiem czemu masz o nim zapomnieć już na zawsze. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Jasne ze są szanse. Musicie tylko o tym szczerze pogadać. Nie wiem z jakiego powodu i kto z kim zerwał ale szanse zawsze są. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość x_x12 Zgłoś odpowiedź ok tylko jeśli on mówi, że nic nie czuje? i rozstanie trwa 2 miesiące już? Raczej nie mam już co zrobić;( a błagać nie będę przecież... chyba Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź ~x_x12 ok tylko jeśli on mówi, że nic nie czuje? i rozstanie trwa 2 miesiące już? Raczej nie mam już co zrobić;( a błagać nie będę przecież... chyba No pewnie, że nie błagać, no daj spokój... I nie wiem, co tu ma do rzeczy, ze Cię nie bił i nie pił? To znaczy, że na inne złe rzeczy trzeba przymykac oko? Bez sensu. Jeśli mu na Tobie nie zalezy, to nie ma sensu, żebyś go ciągnęła do siebie "na siłę, bo będziesz z nim nieszczęśliwa po prostu. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość lilmiss Zgłoś odpowiedź to bardzo pokręcone jest. Zerwał zaręczyny bo jego rodzina mieszała mu w głowie, nienawidzą mnie. Po tygodniu zaczął tęsknić,pisać no i zeszliśmy się. Byliśmy tylko zwykłą temu znów zdecydował odejść tylko na to że ciągle były sprzeczki, oczywiście najwięcej o jego rodzinę. Przez pierwsze 2 tyg. ignorował mnie aż w końcu kiedy ja jakoś zebrałam się do kupy zaczęłam słyszeć od naszych znajomych że on nadal mnie kocha że nie umie beze mnie żyć. Po ok. 3 tyg. zaczął wysyłać piosenki nasze i próbował przekazać mi że się powiedział że mnie kocha ale boi się wrócić że będzie tak się co tydzień , w sumie zachowujemy się jak para nie będąc mnie ta sytuacja bo ja wolałabym wiedzieć że jesteśmy razem a on ciągle mówi że nie wie że boi się. On leci za miesiąc do Polski w swój rejon a ja w swój akurat w tym samym leci z swoją rodziną ja sama, mieliśmy razem spędzić świetne wakacje (tak planowaliśmy) a niestety wyszło jak już kupione mamy niestety...Ale wspominał że może czeka mnie miła niespodzianka i jednak spędzimy te wakacje razem. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź lilmiss to faktycznie pokręcone typowy facet boi się odpowiedzialności i chyba maminsynek a co do ~x_x12 to pewnie że nie masz go błagać ale pogadać czemu nie przecież to sobie musisz odpowiedzieć na to pytanie bo coś jednak Ciebie męczy chyba że wpisałaś post na forum dla zabawy a na pewno nie jak będziesz chciała nawet się spotkać tak żeby pogadać o starych dobrych czasach a on cię oleje to zwyczajny dupek a porozmawiać zawsze warto a przynajmniej sama się przekonasz i łatwiej Ci będzie stwierdzić co czujesz ja jestem 13 lat z jednym facetem i naprawdę bywało przeróżnie ale kocham go nie bił nie pił nie zdradził mnie ale bardzo często robię awantury że skarpetek nie wrzucił do pralki( itd )tylko obok mam nadzieje że nie zrozumiesz mnie żle ale ja uważam że warto rozmawiać ale decydujesz Ty a to jest tylko moje zdanie Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Poprzednia 1 2 3 4 5 Dalej Strona 3 z 5 Statystyki użytkowników 39257 Użytkowników 1556 Najwięcej online Najnowszy użytkownik Marek1992 Rejestracja 9 minut temu Kto jest online? 0 użytkowników, 0 anonimowych, 917 gości (Zobacz pełną listę) Brak zarejestrowanych użytkowników online Najnowsze Najpopularniejsze Najczęściej czytane Chmura tagów Mam 24 lata i parę miesięcy temu poznałam interesującego faceta, 31 lat, kulturalny, inteligentny, oczytany i dosyć sympatyczny, a na dodatek wolny. Postanowiliśmy się spotykać, ale na tzw. luźnej stopie, choć od czasu do czasu z dozą namiętności. Oczywiście znajomość rozwijała się stopniowo, chodziliśmy do kina, na spacery. Ogólnie rzecz biorąc, kontakt był na bieżąco, a głównie z jego strony. Był tą stroną aktywniejszą. Relacja z biegiem czasu jak dla mnie przerodziła się w bardzo miłą i nieco namiętną znajomość między dwojgiem ludzi. Myślę, że nie skłamię jak powiem, że obojgu z nas to odpowiadało. Niestety w pewnym miesiącu tuż przed wakacjami nie potrafiliśmy się zgrać terminami, aby spotkać. Później rozpoczął się sezon urlopowy, który również nie sprzyjał spotkaniu ze względu na jego dłuższą nieobecność. Kontakt jednak jako taki między nami istniał, choć głównie poprzez wymianę wiadomości, choć chyba głównie tym razem z mojej strony. Muszę dodać, że ku mojemu zaskoczeniu czułam się z nim znakomicie i wbrew pozorom z czasem chyba zaangażowałam emocjonalnie. Niestety po jego urlopie nieoczekiwanie zanikł kontakt, nawet do tego stopnia, że zaczęłam pisać i pytać o powód jego milczenia. Czułam, że jednak coś się zmieniło. Z czasem w odpowiedzi dostałam wiadomość, iż znajomość jest nadal taka sama jak na początku, czyli jeśli ktoś ma ochotę to pisze i jeśli druga strona ma czas i chęci, to się spotykamy, a jeśli nie, to nie i nie ma problemu wg niego, lecz rozmów czy spotkań nadal nie było. Próbowałam raz z kinem, okazało się, że już to widział, a więc pomyślałam no dobrze, zdarza się. Później nieco napisałam może spacer, ale odpisał, że dzisiaj nie rady i innym razem. Czułam się dziwnie, ale pomyślałam, może to robi w odwecie, że ja przed jego urlopem nie miałam czasu, ale skoro odzywał się na ostatnią chwilę, kiedy byłam już umówiona, to już nie wypadało odmówić. W miarę czasu i zadawanych przeze mnie pytań (tzn. wiadomości, które opisywały sytuację szczerze jak się czuję, jak było, a jak jest obecnie) znowu dostałam wiadomość, iż owy mężczyzna ma różne chwile w swoim życiu i czasem potrafi się tak spotykać jakby celem zaspokojenia potrzeby bliskości, lecz nie zawsze, gdy ktoś go nie kocha czy on kogoś. Dodał, iż wie, że to egoistyczne, ale tak działa i za to przeprosił. Przykre, ale nigdy bym nie powiedziała, że tak się zachowa. Moje pytanie brzmi, jeśli już nie mogę liczyć na miłość to czy przynajmniej na powrót tego co było między nami, choćby swobodnego spotykania się? Cóż stało się powodem takiej zmiany zachowania? Ciężko mi było w ostatnim okresie pogodzić się z tak nagłą zmianą sytuacji, a w dodatku nie znając jej powodu. Mimo, iż otrzymałam informację od Niego, to wciąż chyba tego nie rozumiem. Jak można z postawy tak aktywnej przejść do totalnie milczącej? Trzeba dodać, że właściwe dostałam odpowiedzi na moje pytania. Bardzo mi brakuje tego co było, jak było... Brakuje Jego osoby. Rozumiem, iż nikt nikomu nic nie obiecywał oraz że do miłości nie można też nikogo zmusić. (Nie spodziewałam się, że jest takim facetem, który mi bardzo będzie odpowiadał, a mało tego sądziłam, że będzie się to rozwijało). Dziękuję.

po jakim czasie facet sie odezwie